Utrzymanie dziecka w posłuszeństwie

Takie postępowanie nie tylko uwydatnia wychowawczą wartość kary, lecz uniemożliwia dziecku taką interpretację, że kara jest wynikiem osobistego dążenia osoby karzącej do sprawiania mu przykrości.

Karząc lub wywołując obawę kary można utrzymać dziecko w posłuszeństwie, lecz skutki takiego postępowania są często złe, szczególnie jeżeli rodzice próbują zmienić naturalne popędy dziecka zbyt szybko i w zbyt wczesnym wieku. Kara nie jest wychowawcza, jeżeli nie jest dostosowana do popełnionego czynu. Dla dziecka kara oznacza ból zadany przez osobę starszą, większą, silniejszą, a to dlatego, że przekroczyło ono przepisy ustanowione arbitralnie przez dorosłego. Kara może wywołać oburzenie i wrogość, zahamować myślenie i działanie. W rezultacie kara rzadko pomaga uczeniu się, a więc jej cel jest stracony. Jeżeli kara ma być skuteczna, należy szczególnie zwrócić uwagę na to, czego ona ma dziecko nauczyć: nie powinna nigdy być upokarzająca, a kara cielesna upokarza (DuBois, 1952).

Według Havighursta (1952a), istnieją tylko dwie kategorie ludzi, którzy mogą pozwolić sobie na to, żeby karząc dziecko wyładować nadmiar swojej energii. Rodzice mogą to robić bezpiecznie w obrębie wąskich granic, ponieważ są tak bliscy dziecku uczuciowo, że może ono przyjąć okolicznościową karę, nie wątpiąc w ich uczucie dla siebie. Osoby zupełnie obce mogą również karać dziecko za wyrządzenie szkody lub zabranie ich własności. Robiąc to uświadamiają dziecku, że będzie ukarane za pogwałcenie praw innych i że należy mieć szacunek dla innych. Pewne osoby nie powinny karać dziecka fizycznie, a szczególnie te, które często przebywają z dzieckiem, lecz nie są z nim blisko związani, jak nauczyciel, kierownicy klubów i sąsiedzi. Oni przekonują się zwykle, że nagroda jest skuteczniejszym środkiem od kary.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>