Robienie lewatywy cz. II

Na łóżeczku rozkładamy ceratkę, a na niej ręcznik kąpielowy. Dziecko powinno leżeć na boku, z podciągniętymi do góry kolankami. W zasięgu ręki stawiamy nocnik. Robiąc lewatywę niemowlęciu czy dziecku niewiele starszemu, najłatwiej i najbezpieczniej posłużyć się gumową gruszką do usuwania wydzieliny z ucha, która ma miękki, również gumowy czubek. Gruszkę trzeba dokładnie napełnić płynem, żeby nie wstrzykiwać powietrza. Czubek gruszki smarujemy wazeliną, kremem nivea lub mydłem i wsuwamy na kilka centymetrów w głąb odbytu. Ściskamy gruszkę powoli i nie za mocno. Gdy płyn wolniej wlewa się do jelita, dziecko lepiej znosi zabieg i nie stara się wydalać płynu. Ponieważ jelita obkurczają się i rozkurczają rytmicznie, nie należy naciskać gruszki w momentach, gdy wyczuwa się opór, lecz zaczekać na moment „luzu”. Niestety niemowlęta zaczynają przeć, jak tylko poczują coś w jelitach, więc w efekcie tylko niewielkie ilości płynu dostają się nieraz do środka.

Wyciągając koniec gruszki, trzeba natychmiast zacisnąć pośladek dziecka, żeby choć przez kilka minut przetrzymać wodę, która ma zmiękczyć stolec. Jeżeli po 15 czy 20 minutach woda nie zostanie wydalona lub będzie w niej niewiele kału, lewatywę można powtórzyć. Czasami płyn w ogóle nie zostanie wydalony, w czym nie ma niczego niepokojącego.

Robiąc lewatywę starszemu dziecku, które może już współpracować przy zabiegu i tym samym go ułatwić, użyjemy gumowej gruszki lub irygatora z gumową rurką zakończoną kanką. Irygator nie powinien być zawieszony wyżej niż pół metra ponad poziomem odbytnicy (wysokość decyduje o sile parcia wody). Przy takiej wysokości woda wlewa się powoli, zabieg jest mniej przykry, a jego skuteczność największa.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>