Moralność we wczesnym dzieciństwie

Dziecko w wieku od lat trzech do sześciu powinno już sobie przyswoić zasady moralnego zachowania się jednostki i grupy. W tym czasie nie wyjaśnia się dziecku, dlaczego jeden czyn jest dobry, a inny zły, lecz poucza się je, jak ma postępować, i ono wie, że zostanie ukarane, jeżeli swego postępowania nie dostosuje do obowiązujących wzorów. Nie można wymagać od dziecka, że zrozumie, po co są te zasady, ponieważ brak mu jeszcze doświadczenia i dojrzałości umysłowej. Może ono jednak zrozumieć wielkość i różnorodność przewinień ze względu na surowość kar wiążących się z tymi czynami.

Amoralny charakter zachowania się dziecka uwidacznia się w tym, że do zasad postępowania narzuconych mu przez środowisko dostosowuje się ono jedynie ze względu na czekającą je pochwałę czy nagrodę bądź dla uniknięcia nagany lub kary. Prowadzi to do właściwego postępowania bez istotnego udziału świadomości. Gdy dziecko ma pięć lub sześć lat, przyzwyczajenie do posłuszeństwa powinno już być ustalone, pod warunkiem oczywiście, że dziecko było wychowywane konsekwentnie. Jeżeli postępuje żle, jest to częściej wynikiem ignorancji niż rozmyślnego nieposłuszeństwa.

W tym wieku pojęcia słuszności i wykroczenia ustalają się poprzez kojarzenie z właściwymi czynami takich słów, jak „dobry”, „zły”, „niegrzeczny” i „miły”. Skojarzenia te powstają u dziecka dzięki zasadom stosowanym w domu w odniesieniu do poszczególnych czynów i sytuacji. Małe dziecko uczy się, że pewne formy zachowania się są „dobre”, podczas gdy inne są „złe” i że za pierwsze jest chwalone lub nagradzane, podczas gdy za drugie jest strofowane lub karane. Wkrótce dziecko dojrzewa do zrozumienia istoty dobrego lub złego zachowania się i w ten sposób ustala sobie poszczególne pojęcia moralne. Wskazuje to na określoną już świadomość obyczajów grupy, nawet chociaż grupa ta ogranicza się przeważnie do rodziny. W tym wieku niezgodność między pojęciami moralnymi a postępowaniem moralnym jest duża.

Dziecko może się buntować przeciwko autorytetowi dorosłych, może nie postępować według zasad narzuconych mu przez dorosłych lub środowisko i może „próbować się wymknąć” spod kontroli starszych, lecz w tym wieku nie kwestionuje słuszności tych zasad. Nawet nie sugeruje możliwości alternatywy czynu, jak to robią starsze dzieci. Jest ono po prostu posłuszne lub nieposłuszne zasadom, lecz nie pyta, czy będzie mu wolno zastąpić jedną czynność, którą powinno wykonać, inną bardziej dla niego przyjemną. Jeżeli na przykład nauczono je, że wykroczeniem jest zabranie do domu zabawki należącej do innego dziecka, to albo ją zabierze, albo nie. Nigdy nie wysuwa możliwości „pożyczenia jej na kilka dni i zwrócenia jej potem”.

Przed piątym lub szóstym rokiem życia dziecko nie czuje się winne, gdy popełnia coś złego. Przyłapane na złym czynie jest zmieszane, boi się ewentualnych kar i wyjaśnia, dlaczego się tak zachowało. Jeżeli jednak nie jest przyłapane, nie przejmuje się wykroczeniem ani nie czuje się winne, że postępowało niezgodnie ze znanymi sobie zasadami. Kiedy jest samolubem – a samolubstwo osiąga swój punkt kulminacyjny pomiędzy czwartym a szóstym rokiem życia – nie ma poczucia ani wstydu, ani winy (Ugurel-Semin, 1952), Kłamiąc nie zdaje sobie sprawy z tego, że to, co mówi, może być uważane za „kłamstwo” i dlatego nie okazuje zawstydzenia lub poczucia winy.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>