MORALNOŚĆ JEST WYUCZONA

Zgodnie z tradycją, dzieci rodzą się z „sumieniem”, czyli zdolnością rozpoznania, co jest słuszne, a co jest złe. Z przekonaniem tym łączy się założenie, że złe postępowanie jest wynikiem wad odziedziczonych po rodzinie matki lub ojca. Osoby, które mają tego rodzaju poglądy, utrzymują, że zachowania się dziecka nie można poprawić i w rezultacie mało czasu i wysiłku poświęcają jego wychowaniu moralnemu. Kary cielesne, na przykład klapsy, bicie itp., uzasadniano tym, że mogą one „wypędzić diabła” i tym sposobem zmieniają dziecko „z natury złe” w dziecko dobre (Merry i Merry, 1950).

Badania nad rozwojem pojęć i zachowania się wykazały, że dziecko rodząc się nie ma ani „sumienia”, ani nie zna skali wartości (Havig- burst, 1953). Nie jest więc ani moralne, ani niemoralne. Jest amoralne w tym znaczeniu, że jego zachowanie się nie jest kierowane zasadami moralnymi. Dziecko zanim będzie mogło postępować w sposób moralny, musi poznać, co grupa, do której należy, uważa za dobre i zle. Zapoznaje się z tym stopniowo w okresie dzieciństwa na podstawie tego, czego uczą rodzice, nauczyciele lub inne osoby autorytatywne, albo naśladując zachowanie się osób, z którymi jest w najczęstszym kontakcie (Justin, 1950: Havighurst, 1953: V. Jones, 1954). Dla moralnego rozwoju dziecka stosunek między rodzicami a dzieckiem jest ważniejszy niż jakikolwiek inny czynnik, a nawet niż presja rówieśników (Cooper, 1950: Ausubel, 1951).

Od żadnego dziecka nie można oczekiwać, że utworzy swój własny kodeks moralny. Należy je nauczyć odróżniania zasad postępowania dobrego i złego, tak jak jedna generacja przekazuje je drugiej. Dziecko musi stopniowo poznawać pojęcia moralne, które grupa społeczna uznała za pożyteczne. Dziecko nie powinno samo ustalać kryteriów dobra i zła ani postępować według swojej woli, lecz powinno brać pod uwagę dobro społeczne grupy. Poprzez kontakt z innymi dziecko widzi, jak oni oceniają jego zachowanie się. Szczególnie ważne jest to, aby miało ono dużo kontaktów z takimi dorosłymi i dziećmi nie należącymi do jego rodziny, którzy nie będą pobłażliwie odnosić się do jego zachowania się, tak jak skłonni są to czynić członkowie rodziny. Dziecko ocenia własne zachowanie się lub zachowanie się innych osób poprzez rzeczywiste, osobiste doświadczenia, a nie poprzez nauki moralne lub „kazania”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>