Gdy posiłki stają się udręką

Kiedy zaczynają się problemy z jedzeniem? Dlaczego tak wiele dzieci marnie je? Najczęściej dlatego, że tak wielu rodziców przesadnie zabiega o to, żeby jadły dobrze. Rzadko kiedy obserwuje się problemy z jedzeniem u szczeniąt czy u niemowląt w mało cywilizowanych krajach, gdzie matki za mało jeszcze wiedzą o prawidłowym odżywianiu, by się tym problemem przejmować.

Niektóre dzieci rodzą się z wilczym wprost apetytem, który nie słabnie nawet w chwilach nieszczęść i podczas choroby. Inne mają bardziej umiarkowany apetyt, wahający się zależnie od stanu zdrowia i nastroju. Te pierwsze wydają się być z góry skazane na tuszę, te drugie będą zaliczać się raczej do grona szczupłych. Każde jednak dziecko ma od urodzenia wystarczająco dobry apetyt, umożliwiający mu zachowanie zdrowia i zwiększenie wagi ciała wedle osobniczego tempa, ale w sposób wystarczający.

Cały kłopot w tym, że od urodzenia reagują instynktownym oporem, gdy są zmuszane do jedzenia i instynktownym wstrętem do potraw, z którymi wiążą się złe wspomnienia. I jeszcze dodatkowa trudność: upodobania smakowe zmieniają się u każdego. Przez jakiś czas malec chętnie ograniczyłby się do jedzenia tylko szpinaku lub świeżo wprowadzonej do jadłospisu zupki. Za miesiąc ledwie patrzy na te potrawy. Są osoby, które przez całe życie jadają w dużych ilościach produkty mączne i słodycze, inne mają uczucie sytości po niewielkich ilościach takiego jedzenia. Uświadomiwszy sobie to wszystko nie tak trudno zrozumieć, jak dochodzi do kłopotów z jedzeniem w różnych okresach dzieciństwa. Niemowlęta mogą nastawić się niechętnie do jedzenia już w pierwszych miesiącach, jeżeli rodzice usiłują wbrew ich woli skłonić je do wypicia do dna mleka z butelki lub przy pierwszej potrawie podawanej łyżeczką nie dadzą im czasu na stopniowe przyzwyczajenie się do niej. Po roku życia malutkie dzieci stają się bardziej wybredne i grymaśne, bo naturalną koleją rzeczy przyrost wagi ich ciała jest mniejszy, wyrabiają sobie po trochu własne zdanie, no i wreszcie dokuczają im prawdopodobnie wyrzynające się ząbki. Wmuszenie jedzenia pogłębia i utrwala brak apetytu. Bardzo często problemy z jedzeniem zaczynają się w czasie rekonwalescencji. Niecierpliwi rodzice nalegają na jedzenie, zanim powróci apetyt, co szybko potęguje u dziecka niechęć do jedzenia i co gorsza tę niechęć utrwala.

Nie wszystkie problemy jedzeniowe powstają na tle wmuszania. Dziecko może przestać jeść w okresie intensywnej zazdrości o nowo narodzone niemowlę i w wielu, wielu innych trudnych dla siebie momentach. Jakakolwiek by jednak była pierwotna przyczyna, niepokój rodziców i stosowanie przymusu pogarszają sytuację i zmniejszają szanse na powrót dobrego apetytu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>