Adopcja

Większość dzieci czekających na adopcję jest już w wieku szkolnym. Z tego właśnie powodu osoby pragnące adoptować niemowlę albo bardzo małe dziecko w ogóle nie mogą tego zrobić lub muszą bardzo długo czekać. Z różnych przyczyn coraz więcej samotnych ma lek i ojców stara się zatrzymać i wychowywać własne dziecko. W związku z tym nie ma obecnie tak wielu niemowląt i małych dzieci potrzebujących domu. Co nie znaczy, że w ogóle nie ma dzieci oczekujących na adopcję. Są, ale w przeważającej większości w wieku szkolnym. Czasami mają brata lub siostrę, z którymi nie chcą się rozłączyć. Czasami bywają upośledzone fizycznie, emocjonalnie lub intelektualnie. One też potrzebują miłości i mogą przynieść rodzicom równie wiele satysfakcji, co każde inne dziecko.

W ostatnim czasie do ośrodków adopcyjnych zgłaszają się także rodzice mający własne dzieci. Nie są bezpłodni i sprawdzali się już w rodzicielskich rolach. Przychodzą z pobudek humanitarnych, chcąc zadbać o los jeszcze jednego dziecka.

Różnymi motywami kierują się osoby przysposabiające dziecko. Małżeństwo może decydować się na adopcję tylko wtedy, jeżeli obydwoje lubią dzieci i bardzo pragną mieć jedno dla siebie. Wszystkie dzieci — i biologiczne, i przybrane — muszą mieć świadomość, że należą do rodziców i że są kochane, głęboko i „na zawsze”, zarówno przez matkę, jak i ojca, bo tylko wtedy będą wyrastały w poczuciu pełnego bezpieczeństwa. Dla przysposobionego dziecka jakiekolwiek wątpliwości co do miłości rodziców są szczególnie bolesne. Po pierwsze i tak nie czuje się ono dość bezpiecznie, bo ma za sobą jedną, a może dwie rozłąki. Wie, iż z jakichś powodów zrezygnowali z niego rodzice biologiczni i może obawiać się w głębi ducha, że przybrani rodzice któregoś dnia mogą zrobić to samo. Oczywiste jest zatem, że pomyłką jest zarówno adopcja, której pragnie tylko jedno z rodziców, jak i adopcja dyktowana względami praktycznymi, czyli chęcią zapewnienia sobie dodatkowej pomocy doraźnie bądź wsparcia na starość. Na adopcję decyduje się niekiedy kobieta zagrożona utratą męża, gdyż łudzi się nadzieją, że w ten sposób zatrzyma go przy sobie. Adoptowanie dziecka ze wspomnianych tu pobudek jest dla niego krzywdzące. Okazuje się zwykle nieporozumieniem także z punktu widzenia rodziców. Aż nazbyt często niekochane dziecko staje się problemem wychowawczym.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>